Infofikcja

Internetowa nadwyżka podaży informacji nad popytem jest czymś nowym w historii mediów. W wyniku zniesienia materialnych barier nośnika (papieru, częstotliwości fal radiowych, itd.) sieć stała się „oceanem danych” przewyższającym swoim zakresem wszystko co dotychczas znała ludzkość. Zwykle procesy te rozpatrywane są z punktu widzenia „postępu” – czyli zmiany o charakterze pozytywnym. Internet jest określany mianem medium aktywnego (interaktywnego), w przeciwieństwie do telewizji – która w tym kontekście kojarzona jest z pasywną „bezmyślną” konsumpcją (odbiorem). Podobne postulaty odnoszą się do chronologicznie wcześniejszej kultury słowa pisanego – książek i prasy. A przecież internet jest obecnie konglomeratem wszystkich dotychczas znanych typów mediów i w tym sensie czerpie z ich dorobku. Dlatego ataki na „prasę drukowaną” są również...

Śmierć autora

Skoro rewolucja cyfrowa przeciwstawiana jest wynalazkowi Gutenberga, musi to oznaczać zastąpienie obecnego systemu wiedzy nowym – ze zmianą formy, sposobu oraz charakteru utrwalania i przekazywania informacji. Rewolucja cyfrowa to nie prosta digitalizacja, ale zmiana struktury wiedzy. Technologia umożliwia nam tworzenie kultury opartej zarówno na mowie, piśmie jak i telewizji (kultury multimedialnej). Kultura pisma nie jest multimedialna i opiera się na koncepcji autora, twórcy. W świecie cyfrowym trudno wyróżnić autora jako takiego. Nawet blogi tworzone są poprzez interakcję czytelników z autorem, a w jej wyniku powstaje finalna wartość. Sama skala zarówno ilości wytwarzanych informacji jak i to, jak dużo przekazów konsumujemy, sprawia że...

Tyrania kapitału

Od swego zarania (czyli mniej więcej od neolitu)  ludzkość była podzielona na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych, toczących ze sobą nieustanną walkę. Dzisiaj opinia społeczna, będąca przecież wytworem epoki mediów, ciągle poszukuje winnych kryzysu finansowego. Zwykle, jako odpowiedzialne wskazywane są rządy lub rynki finansowe. Prowadzi to do prostego wniosku, że obecnie to establishment pełni rolę wyzyskiwaczy. Tyle tylko, że w demokracjach jest on w dużym stopniu wybieralny (rządy) lub zmienny jak w korporacjach – ta zmienność zresztą jest wskazywana jako argument za tym, że w rzeczywistości „klasa wyzyskiwaczy” nie istnieje. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ nie trudno odnaleźć analogię do podobnych dyskusji toczących się w czasie rewolucji przemysłowej pod...

Prainternet czyli technologie intelektu

Rosnąca szybkość życia, rozwój technologii, postęp. Internet jest ucieleśnieniem tych idei. Globalna wioska która nas otacza i której jesteśmy częścią osadza nas silnie we współczesności. Powszechnym poglądem jest patrzenie na bieżące wydarzenia i zmiany stylu życia człowieka jak na coś niezwykłego w dziejach cywilizacji. Nieograniczona komunikacja z całym światem, przepływ idei, poglądów i szybkość tych procesów to wymieniane jednym tchem przewagi codzienności nad światem przedinternetowym. Tyle tylko, że internet to nic nowego. To tylko technologia. Na poziomie modelu cywilizacja miała już wiele „internetów”. Oczywiście owe systemy, sieci komunikacji przyjmowały różne formy w zależności od poziomu rozwoju myśli technicznej dostępnej współczesnym. Zawsze jednak wiązały się z rewolucją w przepływie idei, przyspieszały obieg informacji, zmniejszały dystans i zmieniały przyszłość. Niektóre z tych rozwiązań istnieją do dziś, jednak ich...

Downfall spiral czyli „dorośliśmy” do pop-artu

Ostatnio doszedłem do wniosku, że następujące zdanie z definicji pop-artu w Wikipedii: „Pop-art nie przyjął się w Polsce tak jak w Stanach Zjednoczonych czy zachodniej Europie, gdyż nie istniały tu wówczas odpowiednie warunki polityczne, ekonomiczne i kulturowe” będzie musiał0 zostać jednak zmodyfikowane. Bowiem, podobnie jak w Wielkiej Brytanii czy USA polskie społeczeństwo po względnie spokojnych 10 latach nieprzerwanej konsumpcji (lata 90te były walką o przetrwanie i przyswojenie nowych wartości: kapitalizmu), osiągnęło dojrzałość do adaptacji pop-artu jako głównego, powszechnie przyjętego sposobu czy też stylu odnoszącego się do wytwórczości wartości niematerialnych (zostawiam na razie na boku silną w Polsce grupę stereotypów kulturowych związanych z wartościami...

Media są wytworem społeczeństwa a nie odwrotnie

prof. Bachmann pisze na łamach internetowego serwisu gazety (http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35764,9328642,Bachmann__Nedza_dziennikarstwa_w_czasach_internetu.html) o miałkości mediów obarczając winą za ten stan rzeczy internet/czasy internetu: „Oto nędza dziennikarstwa w czasach internetu.” Tyle tylko, że sieć to wyłącznie narzędzie w rękach ludzi. Oznacza to, że – jeśli w ogóle można mówić o odpowiedzialności – dotyczy ona nas samych. To trochę tak jak w powieściach z czasów rodzącej się rewolucji przemysłowej „winną” była zawsze maszyna parowa. Piszę o tym, bo publikacja tego tekstu zbiegła się z moim poprzednim wpisem. Ocena Bachmanna jest trafna. Tyle tylko, że niewiele z niej wynika. To trochę tak jakby nagle zacząć martwić się o Ewolucję i jej efekty. Czy tego chcemy czy nie, media są...

Względność rzeczywistości

Przyjmując za Einsteinem ogólną zasadę, że upływ czasu zależny jest od prędkości układu odniesienia w którym się go mierzy wydaje mi się że ta zasada na poziomie idei znajduje odzwieciedlenie nie tylko w fizyce, ale coraz częsciej w sferze życia i relacji społecznych. Innymi słowy – we współczesności. Czas opisuje ruch (w jednym z aspektów rozpatrywania czasu). Jednak jego upływ z punktu widzenia jednostki jest subiektywny (układ odniesienia). Często przecież mówimy, że czas płynie szybciej lub wolniej. Druga refleksja, do której wrócę (a która była oryginalna) jest taka, że system metryczny zaczyna odgrywać coraz mniejszą rolę we współczesnym społeczeństwie (w...