Kultura emblematów, „jeden obraz wart jest tysiąca słów”

Czyli to, co oferuje nam coraz częściej współczesna kultura internetowa. Obrazek i podpis – cały wall Facebooka. Ale chyba najlepszym przykładem kultury emblematów są formy takie jak Demotywatory. I jeszcze jedna, powiązana myśl – związana z „kulturą obrazową” (a przynajmniej taką w której słowo pisane zaczyna odgrywać coraz bardziej marginalną rolę). Często mówimy, że jeden obraz wart jest tysiąca słów – tyle tylko, że te słowa trzeba znać, aby je odczytać z obrazu. Obraz bez słów nie istnieje. Obraz bez znaczeń ukrytych za słowami jest tylko zbiorem plam mogących oddziaływać co najwyżej na emocje a nie rozum. Zatem im bardziej emblematyzujemy swoją kulturę, tym...

Książki i autorzy

To jak powstaje książka jest nieraz ciekawsze niż sama treść stron. Jak bowiem wyrwać się, wyizolować, wyjąć siebie ze świata? Autor przelewa na kartki papieru swój umysł. To jeden z ostatnich mistycznych procesów w świecie hegemonii technologii. Autorzy powinni być ścigani na równi z terrorystami. Zaprzeczają oni istnieniu obecnego świata.

Rewolucja AI

Zbliżająca się dużymi krokami rewolucja sztucznej inteligencji (AI), w branży internetowej kryjąca się często pod hasłem „internet semantyczny” przyniesie duże przewartościowania społeczne. Roboty (algorytmy) będą wyręczać ludzi nie tylko w pracy fizycznej ale i umysłowej. Rewolucja przemysłowa wyeliminowała konieczność opierania się na pracy ludzkich mięśni, rewolucja cyfrowa odrzuca konieczność bazowania na pracy ludzkiego mózgu. Od lat ’50 bardzo dużo uwagi przywiązuje się do rozwinięcia koncepcji sztucznej inteligencji, łącznie z zasadami etyki i praw robotów. Z drugiej strony zastanawiająco niewiele poświęcono uwagi kolektywnej inteligencji pojawiającej się właśnie na naszych oczach. Czy tak bardzo skupiamy się na nas samych (dylemat stwórcy), że  nie dostrzegamy, że suma neuronów wszystkich ludzi połączonych w sieci cyfrowej daje wartość dorównującą ilości atomów we wszechświecie? Poszukujemy drogi...

Nowy Wspaniały Świat

Zadałem sobie trud zebrania wypowiedzi które padły podczas październikowej debaty na temat szkolnictwa wyższego. Najpierw kilka uwag formalnych: trudno uznać to za debatę, ponieważ do rozmów w mediach zaproszono osoby, które co do zasady się ze sobą zgadzały (profesorowie); pewnie powodem takiej sytuacji było to, że nie zaproszono samych zainteresowanych, czyli Produktów Systemu Edukacji; wnioski są co najmniej dyskusyjne, ale powodem tego może być to, że w tych debatach uczestniczyli ludzie, którzy stworzyli system, który teraz sami krytykują (lub dopóki sytuacja ta ich nie bolała – vide wyż demograficzny – nie uznali za stosowne organizować debat na ten temat); Poniżej krótki przegląd tez naprawczych jakie przewinęły się przez media: Postulat spełniania kulturowych i...

Społeczna osobliwość

Pół roku temu pisałem o przemianach związanych z adaptacją nowych sposobów utrwalania wiedzy. Cykl ten nie został dokończony z braku czasu. Teraz dorzucę do tego tematu kilka kwestii. Pierwszym, jak się wydaje wartym odnotowania spostrzeżeniem jest, że kultura słowa pisanego (edukacja, nauka i wiedza oparta na słowie pisanym) jest przedstawiana w debacie na temat przemian cywilizacyjnych wyłącznie w pozytywnym świetle. Internet, nośniki cyfrowe czy „kultura obrazkowa” są uznawane za mniej wartościowe systemy (transmisji) wiedzy. Jak już wspominałem wcześniej, wiedza przekazywana za pomocą pisma, zwłaszcza w formie książek, charakteryzuje się precyzją, szczegółowością i jednoznacznością. Upowszechnienie się druku doprowadziło do popularyzacji i...

Pokolenie ego

Młodzi są źli. Młodzi nie pasują do wyobrażeń elit o młodych. Młodzi powinni być przecież inni. Powinni być realizacją naszych idealnych wizji. „Przecież mają wszystko to, czego my nie mieliśmy”. Katalog wad młodego pokolenia jest właściwie niewyczerpany – od niechęci do nauki i ciężkiej pracy do rozwiązłości obyczajowej i zachwianego systemu wartości. Ostatnio młodym przypisano nawet winę za stworzenie oszukańczego systemu kształcenia wyższego. Idąca za tym iście machiaveliczna argumentacja sprowadza się do powszechnego przyjęcia, że to właśnie młodzi są sami sobie winni – są winni, że uwierzyli w stworzony przez autorytety system prywatnego nauczania. Przyjęli za dobrą monetę to, co...

Tyrania kultury

Niespełna dwa tygodnie temu pisałem o przemianach i przewartościowaniach dotyczących tradycyjnego modelu mediów na przykładzie rynku brytyjskiego. We wpisie „Media społeczne, zysk społeczny” skupiłem się na kwestiach zaufania, wiarygodności oraz przykładach wskazujących na implozję mediów tradycyjnych. Spadek zaufania do mediów instytucjonalnych i wzrost znaczenia mediów społecznych w komunikacji społecznej przebudowuje strukturę dyskursu społecznego na świecie. Dlatego kolejnym przypadkiem, wartym analizy z punktu widzenia procesów komunikacyjnych są zjawiska zaobserwowane w wyniku publikacji filmu „Innocence of Muslims”. Demokratyzacja mediów, będąca wynikiem spadku społecznego znaczenia mass mediów sprawia, że obowiązująca przez cały XX wiek monopolizacja kultury (nazywanej stąd „kulturą masową”) traci na znaczeniu....

Człowiek w świecie cyfrowym (nowy alfabet) cz. 1

Czy tego chcemy, czy nie wciąż jednak żyjemy w „papierowym świecie”. I choć najmłodsze pokolenia wychowują się  – przynajmniej częściowo – w przestrzeni sieci, to jednak wciąż kształtowane są w dużym stopniu przez książkę i autorytety świata piśmiennego. Nasze państwo, podobnie jak większość liberalnych demokracji, utrzymuje kwestie piśmienności wysoko na liście priorytetów politycznych. Przekłada się to na system edukacyjny, który warunkowany „kultem słowa pisanego” z niechęcią patrzy na alternatywne systemy wiedzy. Z drugiej strony – należy jednak oddać sprawiedliwość takiemu, a nie innemu spojrzeniu na kształtowanie człowieka. Ponieważ nawet jeśli byśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie realizować edukacji w oparciu o inne...

„Ja” czy „my”?

Facebook to Disneyland. To piękne, idealne miejsce. To przestrzeń ukształtowana w oparciu o kulturę konsumpcjonizmu. Na Facebooku „trzeba bywać”, podobnie jak w dużym i znanym centrum handlowym. To taki „wielki świat”. Z drugiej strony, sieć to cała masa mniejszych lub większych serwisów pozbawionych oporów, mówiących wprost o ekstremach życia – czasami całkiem obrazowo. To dwa różne światy. Ich analiza etnograficzna pokaże nam co najmniej dwóch różnych użytkowników internetu. Jednak to nie takie proste. Facebook stanowi raczej przestrzeń publiczną, w ramach której powstrzymujemy się przed określonymi działaniami, prezentacją takich czy innych poglądów. Poza tą przestrzenią, poruszamy się po sieci znacznie szerzej i odważniej – tworzy...

Dystopia a utopia: Orwell a społeczeństwo cyfrowe

Internet stał się symboliczną reprezentacją tego wszystkiego, co utożsamiamy z postępem, ze „zmianą na lepsze”. „Nowe” postrzegamy jako lepsze niż „stare” – tak jakby za tymi określeniami kryło się coś więcej niż wskazanie kolejności.  Oczywiście, nie bez znaczenia jest kwestia następstwa – zastępowania „starych” rozwiązań, idei przez „nowe”. Jednak w dyskursie na temat przyszłości niezmienne dominuje pogląd, że współczesne technologie (utożsamiane z internetem) są czymś unikalnym i niepotykanym. Z jednej strony pomija się zawieralność „starych” idei w „nowych” (nowe idee nie pojawiły się przecież w pustce), a z drugiej – cyfrowe społeczeństwo przyszłości przedstawiane jest jako utopia realizująca niespełnione marzenie ludzkości związane z urzeczywistnieniem idei równości, demokracji i wolności. Zatem, ogólne...