Uniwersalizm jako niekoherencja

Globalizacja podobnie jak uniwersalizacja umieściła nas mentalnie w jednolitym zakresie. Można dyskutować czy lokalność jest składową globalności czy jego antytezą (stąd propozycje koncepcji takich jak glokalność, ang. glocal). W ogóle pojęcie globalności wydaje się użytecznie o tyle, że stanowi pewną kotwicę myślową. Coś, co jest raczej pojęciem łączącym postindustrializm z uniwersalizmem. Globalność jest pewnego rodzaju pojęciowym przedpokojem uniwersalizmu. Globalność nigdy nie istniała, czy może lepiej powiedzieć – nigdy nie zaistniała. Nie oznacza to oczywiście, że nie można uznać jej „wirtualnego powołania” za użyteczne. Nawet, jeśli nie istniała w „rzeczywistości”, to przynajmniej przez chwilę, znaleźliśmy się w niej pojęciowo. A nasze...

Integralność, uniwersalność i wolność jako chaos, czyli perspektywy kontekstów

Ostatnio wszyscy walczą o integralność. Przy czym to, co dla jednych jest integralnością, dla pozostałych jest dezintegracją i podziałem. Programy spójności nastawione są na różnorodność. I to nas wcale już nie dziwi, ponieważ w istocie, jeśli do czegokolwiek wydajemy się dążyć (na poziomie działań a nie rynku idei), to dążymy do integralności infrastruktury intelektualnej. Sieć, chmura, piana. Struktura wydaje się być tylko warstwą umożliwiającą, ale nie urzeczywistniającą (strukturą struktur). Przy czym ta integralność, w najprostszym ujęciu rozumiana jako integralność geografii wydaje się rechotem hipokryzji w świecie dwóch logik przestrzennych społeczeństwa. Bo przecież drugim wymiarem integralności jest chaos. Dlatego warto zapytać...

Wirtualność, sens absurdu

Rzeczywistość wirtualna nie jest rzeczywista, nie jest „prawdziwa”- jest wirtualna. Czy jednak „wirtualną rzeczywistość” można uznać za fałszywą? Czy jest przeciwstawna >>prawdzie<< rzeczywistego świata? Wirtualna rzeczywistość, czy też rozszerzona o wirtualność rzeczywistość, jako „żywa teraźniejszość” działających, jako >>teraz<< cielesnego człowieka jest realna, choć nie jest ciałem. Nie jest >>fizyczna<<, nawet w takim sensie, w jakim fizyczne są drobiny pyłu czy drobiny wody tworzącej mgielny obłok. Jednocześnie „życie w wirtualnym świecie” jest czymś najbardziej jawnym i uświadomionym, czymś pozbawionym głębi, czymś opowiedzianym. Wirtualność jest bardziej paradoksem a nie fałszem. Nie może być prawdą. Rzeczywistość wirtualna przeciwstawia się prawdzie – nie może...

Hipokryzja nowoczesności

Nowoczesność jest nadrzędnym wobec przeszłości, przyszłości i teraźniejszości pojęciem, jest celem czasu. Nawet historia nie jest w stanie przeciwstawić się nowoczesności. Każde bowiem odwołanie się do historii może być wynikiem nowoczesności. Pozanowoczesność oznacza zatrzymanie czasu, czy też mówiąc precyzyjniej  – pozaczasowość. Nowoczesność ukonstytuowała czas, nie można zatem mówić o ponowoczesności – czyli swego rodzaju „przyszłości nowoczesności”. Podobnie nie można zapytać co będzie „po” czasie.

Kontekst, niedostrzegalna elastyczność definicji rzeczy

W nauce nie ma sporu. Matematyzm stał się najpierwszym paradygmatem. Nieskończoność zastąpiła wieczność. Ze wszystkimi konsekwencjami. Nieskończoność to brak początku i końca – transmisja. Rozpoczynając nowe życie w świecie systemów, znieśliśmy znaczenie pojęcia system. „System” zastąpił „cywilizację”. Przyszłość i przeszłość nie odwołują się już dłużej do czasu i są integralnymi elementami egzystencji. Są tworzywem egzystencji. Dlatego spór z nauką może prowadzić jedynie filozofia, która nie posługuje się dowodem. I mowa tutaj o „nowej filozofii” czy też filozofii realnej. Filozofia, która nie jest nauką, ale filozofią. Aby nauka odzyskała zdolność wchodzenia w spór, niezbędny jest taki właśnie rozdział. Rozdział doświadczania, nauki...

Postęp jako ideologia

Jako cywilizacja porzuciliśmy humanizm. Świadczy o tym choćby to, że nie potrafimy już podać jego definicji. Humanizm, jeśli w ogóle jeszcze gdzieś istnieje, wykorzystywany jest do legitymizacji systemów i języka cyfrowego. Powoli, acz nieustępliwie, wszechobecność techniki, programuje myślenie człowieka. Pod wpływem zniewalającego czaru automatyzacji człowiek, wraz z wchłanianiem jego zmysłów przez technikę, staje się quasi inteligentny. Nauka już od dawna skupia się na opisywaniu i badaniu postępu. Nie tworzy alternatyw. Nauka zaczęła wyznawać ideologię postępu. Paradoksalnie, biorąc pod uwagę jej paradygmatyczność, nauka jest rodzajem wiary. Do tego wiary w tymczasowego boga „aktualnego stanu wiedzy” (ten bóg nie jest już wieczny,...

Doraźna bezpośredniość codzienności

Biblioteka Narodowa opublikowała podsumowanie wyników badań polskiego czytelnictwa w 2012 roku. Plik pdf jest dostępny tutaj. Myślę, że kilka myśli zawartych przez autorów w podsumowaniu zasługuje na wyróżnienie. Przede wszystkim ze względu na przeobrażenia społeczne związane z odchodzeniem od kultury oczytanego umysłu na rzecz umysłu konwergentnego (rozważałem to we wpisach „Człowiek w świecie cyfrowym”). Spadek czytelnictwa książek (a nie „czytelnictwa użytkowego”, o czym w samym raporcie) nie jest zjawiskiem nowym.  Jednak co podkreślają autorzy nie jest to zjawisko odseparowane od społecznej rzeczywistości. Co więcej, w opracowaniu pojawia się konkretny, osadzony w czasie „punkt bez powrotu” – rok 2006 (swoją drogą ciekawa...

Paradoks historii myślącego człowieka

W czasach nieskrępowanej komunikacji przestaje opłacać się tworzyć. Myśli, które kiedyś nie mogły wyrwać się z zamkniętej przestrzeni umysłu, dzisiaj chowają się w nim w poszukiwaniu jakiejkolwiek indywidualności. I to nie Inkwizycja, ale jej całkowite przeciwieństwo sprawia, że twórca staje dziś na stosie ku uciesze gawiedzi cieszącej się darmowym widowiskiem. via mobile

Manuel Castells. Internet is the Culture – komentarz (cz. 3),

Ten komentarz do Castellsa zacznę od odmiennego, niż ogólnie przyjęte w Polsce, ujęcia roli internetu w społeczeństwie cyfrowym. Nauczyliśmy się bowiem patrzeć na sieć, jak na niezależny, indywidualny wynalazek – swojego rodzaju środowisko, przestrzeń ocenianą i analizowaną w odniesieniu do innych mediów (przestrzeni dyskursu). Jednak, tak jak pisałem już wcześniej, internet w sferze kulturowej i społecznej wzmacnia i przyspiesza zmiany jakie wprowadziła telewizja. W tym sensie nie można rozpatrywać sieci w oderwaniu od zmian wywołanych wkroczeniem do naszego życia przekazów audio-wizualnych. Telewizja jako medium uczestnictwa w wydarzeniach społecznych – z poziomu „bezpiecznej trybuny” i internet jako medium interakcji w wydarzeniach...

Dorosłe dzieciństwo

Ze świata w którym określone zachowania i informacje były zastrzeżone i dostępne jedynie dla dorosłych przeszliśmy do świata, w którym pewne informacje są dostępne tylko dla dzieci i młodzieży w internecie. via mobile