Poliglotokracja

…i przyszedł taki dzień, w którym znalazł słowo, którego nie było w Google. (tak mogły by się e-bajki kończyć). … podana fraza nie istnieje.

Bogowie Chwili

Innowacja jest wynikiem pracy indywidualnego umysłu. (@kolektywna inteligencja) „… holistyczny patos, charakterystyczny dla starszych kultur, które nieugięcie obstają przy pierwszeństwie tradycji i obyczaju (..) nad kaprysami jednostek z zamiłowaniem do innowacji.”   Każda ortodoksja ogranicza innowacje. (@uniwersalizacja) „Każda ortodoksja, niezależnie od tego czy ugruntowana religijnie, czy siłą tradycji i ustalonego porządku, jest systemem zapobiegania pojawiania się mutacji w strukturach stabilizujących.”   Kopiowanie tworzy tradycję. „…tradycja jeśli tylko wygląda na dostatecznie starą, dowodzi swojej zdolności istnienia (..) poprzez sam fakt swojego trwania, nowe pomysły i subiektywne odstępstwa od niej muszą dopiero dostarczyć dowodu swej zdolności do powielania się…”   Nowoczesność to...

Uniwersalizm, człowiek

„Koncepcja natury ludzkiej jest abstrakcyjna, gdyż redukuje „wielorakość zjawisk natury ludzkiej” (Hegel). Uniwersalizm w taki właśnie sposób redukuje pojęcie „pełni człowieczeństwa”. [Peter Sloterdijk] „Pojawienie się społeczeństwa nowoczesnego zależy zapewne od tego, czy całe klasy poświęcą się dezintegracji istniejącej struktury społecznej. Ich myślenie z konieczności musi być abstrakcyjne – żywi się potencjalnymi możliwościami. Podobnie myślenie i przeżywanie tych, którzy pragną zachować status quo i osłabić postęp, z konieczności jest konkretne i nie potrafi wyłamać się poza istniejącą strukturę społeczną.” (Ideologia i Utopia) Karl Mannheim

Innowacja jako transcendencja

[Innowacja jako destrukcja] Albo może lepiej – destrukturalizacja. Innowacja jest o tyle ciekawa, że jest postrzegana jako źródło wzrostu w „nowym” kapitalizmie. To już nie kapitał, ale właśnie innowacja stanowi nowe źródło napędzające gospodarkę. Choć, znowu – być może lepiej powiedzieć – społeczeństwa. Owczy pęd za postępem ma charakter niewyrażonej intencji zburzenia istniejących stosunków strukturalnych. Innowacje zyskują właśnie poprzez destrukturalizację istniejących stosunków. Dzieje się tak do momentu, w którym innowacja staje się nową strukturą stosunków lub gdy istniejący system odeprze próbę destrukturalizacji za strony innowacyjności. Zatem w pierwszym rzędzie „środki na innowacje” powinny być w istocie kierowane do innych struktur...

Nauka czy przyuczanie?

To rozróżnienie pozwala mi lepiej odnaleźć się w coraz bardziej dywergentnej sytuacji nauki (edukacji? dydaktyki? badań?). Zresztą bez względu na zastosowane etykiety, wspomniana dywergencja jest odczuwalna intuicyjnie. Nauka, rozumiana idealistycznie powinna dążyć do własnych celów. Nauka, rozumiana idealistyczne, może przyjmować cele spoza swojej sfery, ale powinna je krytycznie weryfikować. Oczywiście, na poziomie bardziej pragmatycznym, nauka idalistyczna może dokonywać kompromisów. Jednak kompromisów nie na poziomie celów, ale kalkulacji. Świadomego rozróżnienia tego, co realizuje z własnych pobudek, a co z pobudek samozachowawczych i zarządzać tym poprzez proporcje wysiłków kierowanych na poszczególne obszary. Innymi słowy – nauka, podobnie jak media w społeczenstwie (idealizm)...

Definicja cyfryzacji

Czy cyfryzacja jest dobra dla demokracji? Podobno nie mamy wyjścia. Ale czym jest cyfryzacja? Równie dobrze można by zapytać, czym jest demokracja. Choć w tym drugim przypadku pewnie uzyskamy więcej zgody, przynajmniej na poziomie ogólnej koncepcji. Być może cyfryzacja budzi nawet mniej wątpliwości (co poniekąd jest jedną z przyczyn dla których zacząłem niniejsze rozważania). Tylko, czym jest cyfryzacja? Czym cyfryzacja różni się od digitalizacji? I jak, w szerszym kontekście, cyfryzacja ma się do automatyzacji, która zaczyna wypierać mechanizację. Świat nie jest jednowymiarowy, jak chcieliby twórcy modeli socjologicznych. Zwłaszcza w Polsce, podróżując po niej fizycznie, jednego dnia jestem w dużym „centrum”...

Uniwersalistyczna kolonizacja

Usieciowione społeczeństwo to społeczeństwo pewnej ideologii. Ideologii, która odbiera krajom, narodom, regionom własnych obywateli. Konwertuje jednostki poprzez włączanie ich w krąg wartości uniwersalnych. Formalni obywatele wymachujący formalnymi symbolami na formalnych eventach patriotycznych nie są jednak już prawdziwymi obywatelami. Bliżej im do wartości globalnych, uniwersalnych, wyznawanych setki i tysiące kilometrów dalej. Dalej im do drzwi, podwórka, ulicy obok. Tam rozpościera się Ciemnogród, nacjonalizm, homofobia, konserwatyzm, prostota i nieświadomość. Ciemnogród, który członkowie globalnej kultury korporacji rozświetlają przekonaniem o wyższości swoich wartości. Nowi Rzymianie, dla których tubylcy są przydatni dla wypełniania funkcji pomocniczych. Są oni konieczną, nieuniknioną infrastrukturą. Skazaną zresztą na modernizację. Na...

Synkretyzm a uniwersalizm

Każda wiedza zaczyna się od definicji. Przynajmniej tak chciała starożytność. A przynajmniej jej część, bo przecież starożytności nie możemy uznać w żadnym wypadku za homogeniczną. Zresztą uniwersalizm i synkretyzm nie są nowymi koncepcjami. Reinterpretujemy je na nowo aby oswoić chaos bieżącego kontekstu. Oba pojęcia ukonstytuowane są na dążeniach: zjednoczenia, pogodzenia, ogarnięcia, objęcia, zdominowania (a zatem zawładnięcia). Zakładają potrzebę harmonizowania, mieszania, kolażu, remiksu. Aspirują do tytułu superfilozofii. Czy jednak słusznie? Synkretyzm jako koncepcja harmonizowania możliwie wielu idei wydaje się wewnętrzne sprzeczny. Jak bowiem można „harmonizować” coś, co jako jedyne ma pozostawać niezmienne? Jeśli w ogóle można sobie wyobrazić próbę harmonizowania różnych...

Społeczeństwo dada

Słowa zostały już tak zużyte, że napisanie czegokolwiek traci jakikolwiek sens. Być może również stąd, także u mnie, chęć poszukiwania nowego języka i redefinicji znaczeń. Tyle tylko, mam wrażenie, że to już było. To znaczy, jeśli skumulowana wiedza nas czegoś uczy, to właśnie tego, że zmiana języka niczego nie zmienia. Zmienia tylko naszą optykę rzeczywistości, ale nie pogłębia naszego jej rozumienia. Pozostawiając język w spokoju możemy spróbować zmienić struktury, ponieważ zmiana struktur pociągnie za sobą, bez zmiany języka, zmianę znaczeń. I to jest chyba bardziej pociągająca ścieżka (mimo wszystko). Tyle tylko, że język struktur, to również rodzaj języka. Dlatego musimy...

Swoboda przedziału ufności

Od jakiegoś czasu staram się odgmatwać poszczególne wizje, programy i koncepcje związane z pojęciem czy też wyobrażeniem tego, czym jest społeczeństwo. Być może częścią tego zagadnienia jest w ogóle niska zdolność samej nauki do uspołecznienia samej siebie? Pomijając własny język czy też języki, nauka – co być może powinno stać się częścią moich rozważań – posługuje się komunikacją instytucjonalną, w tym mediami instytucjonalnymi (książki, czasopisma). Aspekt ten wydaje się oczywiście całkiem przeciwnym końcem kija niż pytanie „czym jest społeczeństwo” (choć tutaj ten koniec kija tworzy raczej rozgałęziający się baobab). Mimo wszystko jednak, pomijając wymogi samego procesu naukowego i związane z...