Deflacyjna logika wiedzy

Wiedza wytwarzana przemysłowo nie pozostawia innego wyboru niż – nie wiedzieć. Negacyjny względem samej siebie charakter nauki uprzemysłowionej, tym bardziej oddziałuje na człowieka, im sama nauka zyskuje na znaczeniu w naszym życiu. Nauka – dosłownie – generuje postęp, czy też lepiej powiedzieć – rodzaj symultanicznej niestałości. Paradygmat nie jest w stanie przetrwać wystarczająco długo, aby dotrwać swojego chronologicznego upadku.

„Wiem, że nic nie wiem” przybiera postać „Wiem, że nie warto wiedzieć”.

Symultaniczna niestałość zamienia wiedzę w praktykę kulturową. Jeśli uczymy się symultanicznie, różnych dyscyplin, w różnorodny sposób, w oparciu o zdywersyfikowane metody – wiedza może powstawać ze wszystkiego. Albo z czegokolwiek. Dosłownie. Przesycenie przestrzeni społecznej podejściem, metodą naukową uczy nas w sposób nieujawniony tego, co akurat jest wymagane. I tylko tego co wymagane. Uczy nas także równie szybko zapominać, lub – skutecznie nie pamiętać.