Wirtualny czy iluzoryczny?

Zależy od perspektywy. Dla zamieszkujących wirtualną cywilizację wirtualny jest rzeczywistym. Dla obserwatorów wirtualnego, wirtualny jest iluzorycznym. Dla turystów wirtualne jest oswajaną emanacją. ZOO. Ciekawe dlaczego sztuka nie podejmuje tego dylematu perspektyw?

Wirtualne może być równie rzeczywiste jak fizyczne samo w sobie. Materialne może być kafkowskie. Wirtualne może być potencjalnie istniejącym. Iluzja jest iluzją do pewnego krytycznego punktu doświadczenia, w którym odkrywamy, że nie jest autentycznością zgodną z indywidualnym przekonaniem. Ta krytyczna ścieżka pomiędzy iluzorycznym a rzeczywistym, rzeczywistym i wirtualnym, wirtualnym i iluzorycznym jest granicą doświadczenia. Jest pozbawionym struktur. Jest krawędzią chaosu. Rantem. Jeśli nie ma struktur nie ma treści. Jest idealna pustka                .

via: moillusions.com

Kurt Kraus:

(…) Nawet, jeśli próbujesz szukać, nic nie znajdujesz. Jestem stary, mówię, myślę, piszę po staremu. Słowa, tylko inne, nowocześniejsze, mniej zwierzęce. Mniej demoniczne. Groza. Groza jest tym, co ostatecznie nas wyzwala od zczłowieczenia. Nie ma czegoś takiego jak „niewyobrażalne zło” jest tylko „niewyobrażalne nic”. Sama konstelacja bez zawartości. Rama, której nie ma.

 

i wcześniej:

 

– Herodriada, Dalia, Lukrecja, Klarimonda, Kleopatra – to tylko jej kolejne wcielenia. Gdyby istniały demony, była by ich jawą, snem i życiem. Wszystkim. I niczym. Tym właśnie jest dla mnie. Może zatem jestem demonem? Może. Dylemat. Wyobrażenie-rzeczywistość, konsumpcja-istnienie, pragnienie-wina, stworzony twórca.

 

Rant, rant – fantastyczny i faktyczny.

Rants are the ungifted offspring of a nit and a cog that were born with too little character to manipulate dreams successfully. They are frequently in a disarray. As dreams catch them, half of their bodies become the imagination of what the one in reality is dreaming of.

Leven Thumps and the Gateway to Foo

via http://en.wikipedia.org/wiki/Leven_Thumps#Rant