Wirtułał

Sztuka dawno zaakceptowała to, że wszyscy kradną od wszystkich. Wirtułał, zostanie ukradziony zapożyczony przez Google z chwilą, gdy wcisnę przycisk „Opublikuj”. Choć być może lepszym określeniem jest pasożytnictwo? Google jest pasożytem, w którego interesie jest utrzymywanie przy życiu swojego żywiciela. Odstęp pomiędzy stworzeniem a zapożyczeniem nie istnieje – lub zawęził się to mgnienia.

„Translated from Polish”, czyli autozawłaszczenie. „1 result”. Czym jest jedno słowo wobec zilliona terabajtów?

Zapożyczenie czy zawłaszczenie?

Zajmowanie się pustymi wynikami Google jest znacznie ciekawsze, niż zajmowanie się tymi zapełnionymi.

autozałaszczenie

Czterdzieści dwa i pół miliona i moje jedno autozawłaszczenie. Ale tylko w trybie edycji. Wciśniecie przycisku „stwórz” generuje wirtułały. Oryginał stał się konceptem teoretycznym.

sztuka

 

@Castells

Zamieszkiwanie jest tylko tradycją, która jest coraz rzadziej przestrzegana.

Mobilność kompaktuje (militaryzuje) przestrzeń życiową.

 

 

Pop-kultura to po prostu największy, co nie oznacza, że dominujący nurt kultury.

Wirtułał – digitalna emanacja samego w sobie („rzeczywistego”). Zawłaszczone z chwilą stworzenia. Rodzina klonów. [patrz: definicja cyfryzacji]

 

 

Realistyczne piekło w Cyfrowym Edenie.

Jeśli Eden był wirtualną rzeczywistością, to wszystko się zgadza. Czy wirtualna cywilizacja pozostawia materialne ślady? Wirtualna cywilizacja ignoruje problem czasu i przestrzeni. Czas i przestrzeń nie są stanem w jakim występuje wirtualna cywilizacja.

Materia to tylko jedna z możliwych struktur organizacji świata.

wirtułał – kolejne słowo, którego nie zna Google. [patrz: poliglotokracja]

No results containing all your search terms were found.

Your search – „wirtułał” – did not match any documents.

Suggestions:

Make sure all words are spelled correctly.
Try different keywords.
Try more general keywords.

 

 

WIRTUALNA CYWILIZACJA

 

 

*Google jest najbardziej brutalnym przykładem bezosobowości i algorytmizacji. Po wciśnięciu „stwórz” wirtualne „kopie” powstaną w najróżniejszych częściach („bazach danych”) losowej infosfery.