Uber?

Co takiego fascynującego jest w Uberze, że ogniskuje tyle zainteresowania? Dla mnie Uber wydaje się reprezentować pierwsze przedsiębiorstwo oparte na kapitale społecznym. A właściwie słowo „przedsiębiorstwo” czy „firma” nie oddaje charakteru tego, czym Uber jest. Uber reprezentuje rodzaj zorganizowania opierającego się na masowym wykorzystaniu pracy ludzkiej oraz społecznej organizacji pracy. W tym sensie pozwala „sile roboczej” skuteczniej konkurować z kapitałem.

[idąc za retoryką Marksa ;]

Ponieważ po raz pierwszy „siła robocza” zjawia się na rynku, jako siła realna, zdolna przekształcać rynek na podobnych zasadach jak kapitał.

Zwykli ludzie, dzięki logice sieciowej są zdolni kreować nowe rynki, na których siła robocza jest w stanie skutecznie konkurować z kapitałem, automatyzacją czy korporacjami (w tym korporacjami zawodowymi rozumianymi jako rodzaj organizacji). Redukowanie zatrudnienia, zwłaszcza w przypadku wielokierunkowo wykształconej siły roboczej wiąże się nie tylko z krótkoterminowym obniżeniem kosztów dla firmy, ale ze średnioterminowym wzrostem konkurencji. Konkurencji ze strony tańszych, lepszych i sprawniej zorganizowanych sieci wykonawców i poddostawców – społecznego łańcucha tworzenia wartości. Na tym bazuje właśnie logika Ubera. To typowy przykład wykorzystania kolektywnej inteligencji, która opiera się w większym stopniu na kompetencjach społecznych niż merytorycznych.

To tutaj spoczywają największe pokłady kreatywności. Kreatywności, która nie jest w stanie przetrwać długo w jakiejkolwiek pojedynczej strukturze. Struktury są skończone. Kreatywność nie jest motywowana ideologicznie ale idealistycznie.

Uber zamiast wyciągać pieniądze od mikroprzedsiębiorców – daje im zarobić. W tym sensie uberonomia w bardziej sprawiedliwy sposób rozdziela korzyści pomiędzy uczestników sieci kooperacji niż np. Google. Ta „większa uczciwość” oznacza większą równość. W praktyce sprowadza się do otrzymywania ekwiwalentnej równości wkładu własnego.

Sharing economy to ekonomia oparta do dążenia do tego, co możliwe do osiągnięcia. Ekonomia Google to ekonomia pokonania konkurentów.

Wydaje się, że ekonomia „tego, co możliwe do osiągnięcia”, jest jedyną możliwą ekonomią zwykłych ludzi.