Komunikacja, edukacja, wiedza

(„Społeczne aspekty nowych mediów” – komentarz cz. 6, ostatni)

Kontynuując rozważania na temat struktury społecznej z poprzedniego komentarza, warto zwrócić uwagę na spojrzenie van Dijka na kwestię fragmentaryzacji. Według niego, fragmentaryzacja to najszerzej przyjęta wizja współczesnej sfery publicznej. W środowisku „nowych mediów”, według niego, znikają trzy cechy XX wiecznej sfery publicznej:

  1. Związek sfery publicznej z określonym miejscem lub obszarem (patrz Castells – „Miasto to proces a nie miejsce” czy koncepcja państwa usieciowionego – lub może precyzyjniej mówiąc: państw usieciowionych). To chyba najbardziej udokumentowana cecha nowego społeczeństwa – jego transgraniczność i oderwanie od geografii.
  2. Jednolity charakter sfery publicznej (obecnie przekształca się ona w mozaikę różnorodnych i cząstkowych sfer publicznych). W tym punkcie van Dijk wydaje się niekonsekwentny, ponieważ z jednej strony mówi, że współczesna sfera publiczna to „niezwykle zróżnicowany i nieustannie zmieniający się zbiór podobieństw i różnic” (a zatem nie jest to jedna „sfera” lub jeśli tak rzeczywiście jest, to nie jest ona statyczna, tak jak wcześniej), a następnie wskazuje, że coraz liczniej możemy obserwować przechodzenie społeczeństw od monokultur do społeczeństw wielokulturowych (a zatem „jednego” wielokulturowego społeczeństwa o charakterze uniwersalnym). Wydaje się, że tym, na co van Dijk stara się tak naprawdę zwrócić uwagę, są pojęcia jednolitości i statyczności. Mozaika van Dijka, to w istocie niejednolita, dynamiczna całość.
  3. Podział na publiczne-prywatne, który ulega obecnie zatarciu (patrz: „losowa infosfera”, definicja prywatności).

Konsekwencją zanikania cech charakterystycznych dla społeczeństw XX wieku, a z drugiej strony konstytuowania się nowych parametrów społecznych, jest rosnąca ilość tarć międzykulturowych (zarówno na płaszczyźnie lokalnej jak i globalnej). Przekłada się to na zwiększenie napięć w jednolitych dotychczas systemach społecznych. „Ponieważ adaptacja kulturowa wymaga czasu [zajmuje więcej czasu niż adaptacja technologiczna], istnieje większe prawdopodobieństwo, że dojdzie do starcia, jak obecnie pomiędzy fundamentalizmem islamskim oraz fundamentalizmem chrześcijańskim i żydowskim lub, ogólnie rzecz biorąc, między kulturami wschodu i zachodu.”

Komunikacja, edukacja, wiedza

Jan van Dijk zawraca uwagę na to, że w nowym społeczeństwie, wykorzystującym nowe media, znika także tradycyjny podział na wyraźnie określone konteksty. Jednym z problemów, z jakimi mierzy się dzisiaj komunikacja społeczna jest, jak to opisuje autor, „określanie wiarygodności informacji na podstawie źródła”, co można również przedstawić szerzej jako „kryzys autorytetów” czy też może nawet trafniej – kryzys autorytetu jako takiego. Jednym z najbardziej fundamentalnych aspektów tego procesu, na który zwraca uwagę van Dijk jest stopniowe „zastępowanie bezpośrednich doświadczeń i interakcji zapośredniczoną obserwacją rzeczywistości (…) to jeden z głównych psychologicznych aspektów nowych mediów”. Indywidualizacja, zdaniem profesora, prowadzi do „zastępowania bezpośrednich doświadczeń wyprodukowanymi obrazami”. Można zatem powiedzieć, że proces uniezależniania się od natury wszedł w nowy etap – uniezależniania się również od jej bezpośredniej obserwacji czy doświadczania. Idąc tym tropem, wydaje się, że jest to nowy wymiar koncepcji „mediów jako przedłużenia zmysłów” (McLuhan). Bowiem współczesne nowe media nie są mcluhanowskimi „okularami” rozszerzającymi czy przekształcającymi oryginalną naturę, lecz są wyprodukowanymi obrazami – wizerunkiem rzeczywistości, są wynikiem procesu, a nie jego częścią. Jak podkreśla van Dijk, w związku z tym powinna zasadniczo wzrosnąć rola polityki edukacyjnej i kulturowej, zwłaszcza w obszarze nauk humanistycznych. „Należałoby je wykorzystywać do nauki aktywnego i świadomego uczestnictwa w kulturze wizualnej oraz rozumienia formy, treści i procesów selekcyjnych komunikacji wizualnej.

Tak zwana zapośredniczona percepcja („wyprodukowane obrazy”) stoi w opozycji do bezpośredniego doświadczania rzeczywistości. Polegało ono zawsze na obserwowaniu świata jednocześnie wszystkimi zmysłami. „W procesie tym uczestniczyły nie tylko wiedza, ale również umiejętności, wartości, uczucia i pojęcia abstrakcyjne.” Komunikacji zapośredniczonej towarzyszą ograniczenia. To o tyle istotne, ponieważ – przywołując Brunera i Olsona, van Dijk zwraca uwagę na to, że różnym trybom doświadczania rzeczywistości odpowiadają różne typy uczenia się:

  • odtwórczy – odpowiada uczeniu się przez działanie
  • ikoniczny – odpowiada uczeniu się przez obserwację modeli wizualnych
  • symboliczny – odpowiada uczeniu się przez systemy symboliczne (np. języki)

Stopniowe zastępowanie bezpośredniego doświadczania przez zapośredniczoną percepcję prowadzi jednocześnie (automatycznie) do wypierania odtwórczego typu uczenia się na rzecz modelu ikonicznego i symbolicznego. Pozornie nie powinno to nic zmieniać (każdy z typów uczenia się może zapewnić taką samą podstawową strukturę wiedzy), jednak „wiedza zdobywana przez określony tryb nie może zostać zdobyta przez pozostałe.” Według van Dijka intensywne korzystanie z nowych mediów może doprowadzić do degradacji uczenia się przez doświadczenie. Zwycięży relatywnie bardziej pasywny tryb percepcji: ludzie znacznie więcej czytają niż piszą, słuchają niż mówią, oglądają niż przedstawiają i częściej korzystają z urządzeń/programów niż wykonują obliczenia i pomiary. Tendencja zapoczątkowana przez stare media będzie kontynuowana przez nowe.”

Zatem samo korzystanie z nowych mediów, internetu czy mediów społecznych, nie jest kluczowym czynnikiem z punktu widzenia rozwoju wiedzy. Co więcej, wraz z postępującym wzrostem ilości informacji wiedza w ogóle może stać się trudniej dostępna (osiągalna). „Oferta informacyjna w naszym społeczeństwie zwiększa się błyskawicznie, być może nawet w postępie geometrycznym (..) od 1950 roku następuje wzrost podaży informacji w tempie 8-10% rocznie, podczas gdy popyt na nią spada o około 3%. Znacznie wolniej przyrasta wiedza, jaką nasze społeczeństwa czerpie z tych informacji.”

Według van Dijka tylko relatywnie niewielka liczba informacji ma trwałe znaczenie – staje się zatem wiedzą. Samo wykorzystywanie nowych technologii nie gwarantuje też automatycznie poprawy jakości informacji, skorzystanie z tego wzrostu wymaga coraz intensywniejszej i skuteczniejszej selekcji informacji. Co więcej, według Van Cuilenburg i Noomen rosnący dopływ informacji przynosi coraz mniejsze zyski – w pewnym momencie zostaje osiągnięty punkt nasycenia, a wtedy człowiek przestaje reagować na kolejne informacje – w efekcie ustaje wzrost wiedzy. Nie oznacza to oczywiście, że dzięki internetowi i innym technologiom ICT nie wzrośnie przeciętny (podstawowy) zasób wiedzy społeczeństwa. Zapewne tak się stanie – podobnie jak w przypadku rewolucji druku, z czasem ogólny poziom wiedzy okaże się wyższy, niż przed pełną asymilacją tego systemu dostępu do wiedzy. Jednak nowe media mają, podobnie jak druk, naturalną granicę, do której mogą przesunąć ten podstawowy, powszechny stan wiedzy. Dynamika tego wzrostu będzie jednak maleć z czasem, aż osiągnie swoje własne status quo. Wtedy, ze społecznego punktu widzenia, ICT stanie się tradycyjnym narzędziem.

Nowe media są nie tylko „nowe” z racji swojego następstwa względem tych tradycyjnych (druku czy telewizji), ale również, i może przede wszystkim, ze względu na nowe wymagania jakie stawiają ich użytkownikom. Nowe media dla pełnego wykorzystania wymagają wysokiego poziomu kompetencji umysłowych – jak pisze van Dijk „znakomicie rozwiniętych zdolności wizualnych, słuchowych, werbalnych, logicznych i analitycznych” – innymi słowy pełnego i wszechstronnego rozwoju umysłowego. Przywoływany w tym kontekście G. Salomon (1979) stwierdza: „Graficzny system telewizji pozwala (ale tego nie wymaga) na bardziej powierzchowne przetwarzanie informacji niż napisana lub opowiedziana historia. Ogólnie rzecz ujmując systemy symboli mogą pozwalać na bardziej powierzchowne przetwarzanie informacji, a inne systemy mogą wymagać bardziej pogłębionej analizy”. Tę samą myśl wyraża Peters (1989) – wymagane przy czytaniu myślenie pojęciowe wykracza poza myślenie percepcyjne. W praktyce zatem, pełne wykorzystywanie nowych mediów wymaga w pełni rozwiniętych kompetencji umysłowych i ich wielofunkcyjnego wykorzystania.


Komentarze – „Społeczne aspekty nowych mediów”, Jan van Dijk.
Część 1 – Społeczeństwo sieci
Część 2 – Własna dynamika procesu informacyjnego
Część 3 – ICT i wizje demokracji
Część 4 – Definicja prywatności
Część 5 – Struktura społeczna
Część 6 – Komunikacja, edukacja, wiedza