Brutal Transparency jako model przyszłego społeczeństwa
Otwartość w udostępnianiu, przekazywaniu i dostępie do informacji jest wyznacznikiem “cyfrowości” społeczeństwa. Jako zbiorowość domagamy się od władzy, nawet tej demokratycznej, większej otwartości i przejrzystości. Przenosimy na instytucje społeczne nasze doświadczenia relacji międzyludzkich. Otwartość oznacza zaufanie, a zaufanie otwartość. Jeśli nie ufamy, żądamy informacji. Ukrywanie danych pozwala na manipulację. Tyle tylko, że w świecie sieci cyfrowych jest to coraz trudniejsze.
W tym kontekście warte podkreślenia są również notowane w ostatnich latach znane wycieki informacyjne, niejednokrotnie motywowane aktami nieposłuszeństwa społecznego (choć być może, rozpatrując to z punktu widzenia społeczeństwa cyfrowego należałoby to raczej nazwać aktami “odpowiedzialności społecznej”?).
Wyrazem wzajemnego zaufania rządu do obywateli jest skłonność do bezinteresownego udostępniania wszelkich informacji które nie są krytyczne dla istnienia państwa lub ochrony jednostek.
“Społeczeństwo informacyjne” to postawa moralna rządzących.
Główna oś protestów społecznych rozgrywających się obecnie na świecie, poczynając od kryzysu ekonomicznego spowodowanego samolubną (ukrywaną) polityką banków inwestycyjnych – po listę leków refundowanych dotyczy braku otwartości w dostępie do informacji. Na każdym etapie procesu, każdym poziomie szczegółowości i w każdej chwili.
Raz wytworzona informacja powinna być dostępna w nieskończoność.
Prowadzi to do wniosku, że każdy podmiot którego działania mają wpływ na życie innych powinien podlegać realnej kontroli – polegającej na udostępnianiu wszelkich danych w sposób aktywny.
Jutrzejsze społeczeństwo kształtuje się dzisiaj w świecie otwartości.
Media społeczne wyrosły z filozofii web 2.0 nastawionej na korzystanie z kolektywnej inteligencji, a same podlegają jedynie kontroli społecznej – kontroli kolektywnej inteligencji.
Możemy zatem mówić o przeciwstawieniu XX wiecznej koncepcji “kontroli społecznej”, realizowanej przy pomocy anachronicznego mechanizmu “konsultacji społecznych” (będącego w praktyce mechanizmem konsultacji z instytucjami społecznymi) koncepcji kontroli kolektywnej inteligencji. Warunkiem, conditio sine qua non urzeczywistnienia kontroli kolektywnej inteligencji jest powszechny i nieskrępowany dostęp do informacji.
W proces dewaluacji modelu kontroli społecznej wpisuje się również stopniowa erozja mass mediów – poddanych tyranii kapitału (komercjalizacji) – jako tak zwanej “4 władzy” sprawującej w ubiegłym stuleciu funkcję reprezentanta interesów społecznych.
Dlatego oddzielanie procesów zachodzących w mediach (konflikt nowe-stare media), ekonomii (podważanie podstaw kapitalizmu) i społeczeństwach (postępująca cyfryzacja) nie pozwala uchwycić całości obrazu współczesnych przemian.