Media są wytworem społeczeństwa a nie odwrotnie

prof. Bachmann pisze na łamach internetowego serwisu gazety (http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35764,9328642,Bachmann__Nedza_dziennikarstwa_w_czasach_internetu.html) o miałkości mediów obarczając winą za ten stan rzeczy internet/czasy internetu: „Oto nędza dziennikarstwa w czasach internetu.”

Tyle tylko, że sieć to wyłącznie narzędzie w rękach ludzi. Oznacza to, że – jeśli w ogóle można mówić o odpowiedzialności – dotyczy ona nas samych. To trochę tak jak w powieściach z czasów rodzącej się rewolucji przemysłowej „winną” była zawsze maszyna parowa. Piszę o tym, bo publikacja tego tekstu zbiegła się z moim poprzednim wpisem.

Ocena Bachmanna jest trafna. Tyle tylko, że niewiele z niej wynika. To trochę tak jakby nagle zacząć martwić się o Ewolucję i jej efekty.

Czy tego chcemy czy nie, media są wytworem społeczeństwa, to ono je kształtuje. A mówiąc precyzyjniej – kształtują je gusta i potrzeby, które następnie stają się bazą dla osiągania zysków przez podmioty gospodarcze sprzedające produkty o charakterze mediowym. Na palcach jednej ręki można policzyć w Polsce media, które mają i realizują jakąkolwiek misję, nawet jeśli jest ona sprzeczna z naszymi poglądami. Co więcej w tej realizacji misji dominują podmioty o skrajnych poglądach – skrajnie lewicowe czy skrajnie prawicowe (cokolwiek to znaczy).

Prof. Bachmann znaje się nie zauważać, że media jako takie i procesy zmian jakie je obejmują są jednynie elementem szerszych przemian społeczno-światopoglądowych na świecie a zwłaszcza w Polsce. Są wynikiem przyjęcia przez nasze społeczeństwo doktryny rozwoju w kierunku tak zwanej „kultury zachodu” wraz z jej systemem wartości – kapitalizmem.

Zapewne wchodząc na tą zachodnią drogę mieliśmy w umysłach jakiś wyidealizowany obraz świata do którego podążamy. Świata w którym to tylko „Amerykanie nie wiedzą gdzie na mapie świata jest Europa”. Chcąc, nie chcąc nasz wybór kieruje nas właśnie w tą stronę. Również na płaszczyźnie mediów, a zwłaszcza kreujących ich treści oczekiwań odbiorców – którzy co tutaj dużo mówić – chcą coraz więcej treści atrakcyjnych i przyjemnych.

Efektem przyjęcia takiego a nie innego systemu ekonomicznego (materialnego systemu wartości)  również „media” jak je nazywamy – już nimi nie są. Są to zwykłe przedsiębiorstwa, fabryki produkujące „content”. Podobnie zresztą jak uczelnie, w tym te wytwarzające przyszłych pracowników tych mediów.

Reasumując – „kowal zawinił, a Cygana powiesili”. Co nie zmienia faktu, że procesy wspomniane przez Bachmanna są prawdziwe.

  • http://teatr1958.wordpress.com manauka

    Dlaczego bylejakość, niewiedza czy ignorancja miałyby ominąć zawód dzienniarza? To taka sama profesja jak każda inna.Wielu uważa, że to Internet jest żródłem powszechnej mizerii w tym zawodzie. Istotnie, relacje dziennikarzy polskich z ogarniętego rewolucyjną falą Bliskiego Wschodu pozostawiają wiele do życzenia. Zawsze jednak możemy , chcąc zgłębić temat, sięgnąć do wielu innych źródeł. Nie zgadzam sie z tezą, że szybkie, powierzchowne dziennikarstwo(internetowe) wypiera to solidne,wiarygodne i rzetelne. Internet ułatwia nam tylko dostęp do informacji nie sprawia jednak, że uczestniczymy w życiu Libańczyków czy Syryjczyków. Nowe media są jedynie środkiem, a ich przydatność zależy od kompetencji użytkowników.

  • http://plkk.wordpress.com plkk

    Wydaje mi się, że profesor Bachmann idzie trochę na łatwiznę. Jeżeli do tego stopnia interesuje go program egipskiej opozycji i, Jego zdaniem, za mało informacji o tym mamy w naszych mediach sugeruję zapoznać się z relacjami zagranicznych korespondentów (na przykład za pomoca Internetu…). Przypomina mi to narzekanie znajomego, który marudził, że wyniki ligi fińskiej może znaleźc tylko w Internecie. Może to nie dziennikarze są leniwi. Może to my jesteśmy leniwi do tego stopnia, że chcielibyśmy mieć wszytsko podane na tacy? Nie sposób nie zgodzić się z profesorem. Jakoś relacji nie jest nawet zadawalająca. Ale zanim zaczniemy krytykować zastanówmy się czy zrobiliśmy wszytsko, żeby sami znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Nie jest to trudne. W końcu jak to napisał: „Mamy lepsze narzędzia przekazywania informacji niż kiedykolwiek wcześniej w historii…”

  • patrycja.zygadlo

    Myślę, że nie chodzi tutaj o słabych, niekompetentnych dziennikarzy, którzy nie potrafią nic pożytecznego stworzyć. Oni po prostu informacją chcą dotrzeć do jak najszeszej grupy odbiorców. Treścią dopasowują się do potencjalnego użytkownika. Piszą o tym, o czym my chcemy usłyszeć. Robią to celowo w taki sposób, aby nas zaciekawić. Zgadzam się ze stwierdzeniem w tekście, że „media są wytworem społeczeństwa, to one je kształtują”.

  • http://ewi99.wordpress.com eweliina16

    Teoretycznie media są wytworem społeczności, bo przecież my sami je tworzymy. Są to jednak w większości tylko powierzchowne i bardzo ogólne informacje. Tworzone w większości przez dziennikarzy-amatorów. Jest tak, dlatego, że treści zamieszczone w sieci zależą od naszych poglądów i upodobań. Nie zwraca się uwagi na rzetelność materiału tylko na jego chwytliwy temat, taki, który na pewno się sprzeda. Coraz częściej także dziennikarze z doświadczeniem tworzą informacje powierzchowne i szybkie w odbiorze. Przez to niejako media kształtują nasz obraz postrzegania rzeczywistości. Mówią o tym, co ciekawe, szokujące, a te istotne, poważne informacje zostawiają gdzieś na szarym końcu.

  • joannanowecka

    „Media są wytworem społeczeństwa, to ono je kształtuje” jest niewątpliwie bardzo trafnym stwierdzeniem. To, że na palcach jednej ręki możemy policzyć media które spełniają swoją misję w dużej mierze możemy zawdzięczać sobie…Dużą część naszego społeczeństwa nie interesują ambitne treści, lepiej sprzedają się te krótkie, proste i zrozumiałe. Często mam wrażenie, że nam się po prostu nie chce myśleć. Sądzę, jednak że dziennikarstwo internetowe często powierzchowne nie wypiera tego solidnego, bo gdy treść w internecie nas zaciekawi często staramy się ją poszerzyć sięgając właśnie po dziennikarstwo rzetelne i ambitne.

  • karola

    Kiedyś do zaspokojenia głodu wystarczył blok informacyjny w publicznej telewizji, który uzupełniliśmy o treści z prasy. Niestety świat pędzi do przodu z ogromnym postępem i mamy teraz cudo w postaci Internetu. Będę broniła tego cuda, ponieważ uważam, że ułatwia nam życie na każdym kroku i tym razem nie ukręciliśmy sami na siebie przysłowiowego bata (mam taką nadzieję).
    Zastanawiam się chwilę na tym czy te nowe media ogłupiają … ale czy głupiego można jeszcze bardziej ogłupić? Może współczesność wymaga od nas bardziej ambitnych kroków niż powierzchowne przeglądanie stron w sieci.

  • http://trzyrazytak.wordpress.com Paula Król

    Poniekąd zgadzam się ze wszystkimi moimi przedmówcami, jednak chciałabym tutaj podać przykład pewnej historii, która wydarzyła się (jeśli mnie pamięć nie myli) 3 lata temu podczas Juwenaliów w Koszalinie. Jak wiadomo Juwenalia to Juwenalia cieszą się swoimi prawami, a wszyscy studenci razem z nimi. Podobnie ja, będąc jeszcze na studiach w Koszalinie, świętowałam Tydzień Kultury Studenckiej, jednak do czasu 🙁 Kiedy wszystkie media zaczęły szaleć i szumieć o tym co to się dzieje w Koszalinie. Faktycznie te Juwenalia nie były najszczęśliwsze, ponieważ, została zgwałcona studentka, ktoś wyrzucił nóż z okna i został zniszczony samochód, Audi. To tak właśnie bawią się studenci z Koszalina pisały i krzyczały media. Jednak jak to się stało, że wszystkie nagle zaczęły robić taką straszną nagonkę, że przyjechał nawet TVN 24, pamiętam jak dziś jak przewodniczący parlamentu pocił się z nerwów przed kamerami, tłumacząc się jako nasz przedstawiciel z zaistniałych sytuacji, jednak wtedy nikt nie chciał słuchać tłumaczeń, były tylko same zarzuty. Do mnie osobiście rozdzwoniły się telefony – co my tam wyprawiamy, że zachowujemy się jak zwierzęta, mam wracać do domu itp. itd. Byłam w ogromnym szoku, bo niby w tym wszystkim uczestniczyłam, ale chyba jednak nie do końca. I tak to właśnie wygląda, że tak rozdmuchana sprawa sprawiła, że to były jakieś dwa inne miasta Koszalin, jeden z nich to ten pokazany przez media, ta ciemna strona mocy gdzie studenci latają z nożami i gwałcą. Drugi natomiast to ten, w którym byłam ja. Faktycznie sytuacje te miały miejsce, jednak nikt dosłownie nikt nie starał się podać je tak jak naprawdę wyglądały. Wszystkie media poszły na to, że to się dobrze sprzeda, bo przecież takie historie to smaczki, no i do tego studenci mmmm to będzie coś, kwiat nauki, a tutaj takie zachowanie. Zapomnieli wspomnieć o bardzo istotnych rzeczach, a właściwie sprostować to co powiedzieli. Wspomniane audi, to był samochód, który stał tam od ponad roku, na czterech „kapciach”, miał powybijane szyby, w środku była woda i rósł mech i wiem to dokładnie ponieważ każdego dnia przechodziłam obok niego w drodze do pobliskiej piekarni, nie tłumacze tutaj studentów, którzy dopuścili się tego czynu, jednak co byście pomyśleli, gdbyście przeczytali, że studenci zdewastowali Audi?? No wiadomo, ja to samo jednak jest ta różnica, że ja znam tę „prawdziwą” prawdę. Studentka nie została zgwałcona przez studenta na terenie akademików, był to jakiś 40- latek i nie miało to miejsca na terenie akademików, jednak żadnych sprostowań nie było, jedyne co przykre to to, że faktycznie jakiś „mądry student” wyrzucił sobie ot tak nóż przez okno nie myśląc jakie mogą być tego konsekwencje. Nikt w tym przypadku nie dociekał, nie szukał prawdziwych informacji, nie był rzetelny. Dokładnie o tym wiem bo w tym wszystkim uczestniczyłam. Dlaczego nikt nie poszedł dalej i tego nie sprawdził, lenistwo dziennikarzy, podążanie za sensacją, wiadomo lepiej się sprzedaje, o co tu chodzi??? Ja wiem jedno, na wszystko to co oferują mi media, przymrużam lekko oko.

  • http://alicjazubrzycka.wordpress.com alicjazubrzycka

    Zgadzam się z tym, że media są wytworem społeczeństwa i to ono je kształtuj. Patrząc na ludzi, którzy żyją w ciągłym biegu nie ma co się dziwić, że korzystają z krótkich treści (informacji), które do nich trafiają. Niekiedy zastanawiam się tylko czy to faktycznie brak czasu czy raczej lenistwo. Wirtualny świat daje nam duże możliwości, więc dlaczego nie korzystać z tego? W sieci najszybciej i najprościej jest znaleźć wszelkiego rodzaju treści. Dużo ludzi dzień w pracy zaczyna od przeglądania stron www. 😉 ale są tez bardziej ambitni, którzy mają duże pole do popisu. Kwestia tego kto co woli  Uważam, że prawdziwe i rzetelne dziennikarstwo niekiedy JESZCZE istnieje. Pozostaje pytanie- jak długo?

  • http://jasna18.wordpress.com Ewa Męczyńska

    Zdecydowanie zgadzam się z opinią, iż internet sam w sobie nie ma niszczącej siły ale w rękach nieodpowiednich osób może sprawić wiele zamieszania. Zawsze jednak trzeba znaleźć kozła ofiarnego tj. najłatwiej powiedzieć, iż na obecną sytuację mediów wpływa internet. Jest to najprostsze rozwiązanie. Wg mnie internet jest dobrem, które stworzyła nam wciąż rozwijająca się cywilizacja, bez niego było by po prostu nudno:)

  • http://paczek18000.wordpress.com paczek18000

    Za wszystkie niedoskonałości pojawiające się w prasie,radiu, internecie czy telewizji społeczeństwo obwinia media, a przecież to właśnie społeczeństwo je kształtuje. Co prawda w wielu przypadkach spotykamy się z niedoświadczonym i płytkim dziennikarstwem, jednak nie można powiedzieć przez to, że media są złe. W artykule prof. Bachmann pisze, że traci się czas na „bezsensowne” programy rozrywkowe zamiast na ważne rzeczy związane ze światem nas otaczającym. Nie zgadzam się z tą opinią – w końcu każdy z nas potrzebuje troszkę odreagować, a nie oglądać na okrągło morderstwa, wojny, kradzieże i oszustwa. Może właśnie media są naszą odskocznią od codziennych problemów, a zarazem informują nas o tym co się dzieje na świecie.

  • http://mjurkiewicz.wordpress.com mjurkiewicz

    Podobnie jak Pan uważam, że z oceny Bachmanna nic nie wynika. Faktem jest, że serwowane nam wiadomości są często słabej jakości i bazują jedynie na tym, co reporter widzi i słyszy w danej chwili. Rzadko można trafić na relację, która pokazuje nie tylko sam czubek góry lodowej, nie możemy jednak winić za to Internetu. Kiedyś usłyszałam takie zdanie, że lepiej jest nie badać w ogóle jakiejś sprawy niż uczynić to powierzchownie i niech to będzie moim podsumowaniem tego tematu.

  • http://kamilawisniewska.wordpress.com kamilawisniewska

    To nie Internet jest tu winowajcą. To tylko, jak Pan napisał, narzędzie. Problem leży raczej w konsumpcyjnych czasach w jakich żyjemy, gdzie jakość spada na dalszy plan, a dominuje zysk. Zbędne jest gdybanie co by było gdyby Internetu nie było.
    Mam wrażenie, że za całe zło obecnie wini się Internet, a już to w jaki sposób my- ludzie z niego korzystamy spada na dalszy plan. Bądźmy fair, to i Internet nie będzie stanowił problemu.

  • http://gravatar.com/siarzeska siarzeska

    Madia przedstawiają to, co społeczeństwo chce widzieć. ok. Zastanawiam się jednak czy nie jest tak, że to media w pewien sposób narzucają nam pewne programy. Bachmann pisze : „Dziś zamiast informacji o celach i programach libijskich powstańców, egipskiej opozycji i zmianach na szczytach władzy w Tunezji, dostajemy przekazy o tym, kto z kim tańczy, jaki przystojniak przełknie gigantyczne robaki w obozie w dżungli i kto następny wygra milion (albo więcej) w kolejnej loterii.” Ja się po części zgadzam z jego twierdzeniem. Nie do końca jest tak, że społeczeństwo kreuje media. Owszem w jakim stopniu tak, ale wydaje mi się, że większą siłe oddziaływania mają media na społeczeństwo. Często dzieje się tak, że to media robią szum w okół czegoś, co tak naprawdę nie ma sensu, ani żadnej wartości. Czasami zastanawiam się czy media nie odbierają ” nas”, społeczeństwo jako tych chcących oglądać owe przełykanie gigantycznych robaków w dżungli. W końcu jaki ja mam osobisty, bezpośredni wpływ na to co oglądam w tv, czytam w prasie, czy w internegię (pomijam kwestie zmiany kanału itp.). My jako odbiorcy nie mamy na to bezpośredniego wpływu. Korzystamy i wybieramy z tego, co dają nam media.