Blog Forum Gdańsk: blogerzy we własnym sosie
Mam wrażenie, że wszystko w tej konferencji jest na wyrost. Już samo nazywanie konferencji “pierwszą ogólnopolską konferencją blogerów” pachnie chęcią nadmuchania jej do ponadrzeczywistych rozmiarów – takich spotkań było już wiele (na których spotykali się blogerzy). Nic nowego. Ale wiadomo – Gdańsk “walczy” o bycie Stolicą Czegośtam. Wiec wykazać się trzeba, a wiadomo że potem w liście “osiagnięć” lepiej wyglada ogolnopolskość i pierwszość. Zatem blogerzy nie po raz pierwszy dają się instrumentalnie wykorzystywać. Ma być podobno też sam Król Hamburgerów ci, którzy podobno szczerze kochają produkty Microsoftu czy nadworni konsultanci społeczni premiera.
Zobaczymy. Mało wierzę szczerze powiedziawszy czy to cokolwiek wniesie.
Świadczy o tym z jednej strony instrumentalny charakter konferencji (event przecież nie jest realizowany z czystego serca, a Gdańsk na polskiej mapie internetu jest niemal białą plamą – ciekawe co na te wydatki powiedzą rodzice których dzieci nie załapały się na przedszkole), a z drugiej niezrozumienie przez organizatorów charakteru tak zwanej polskiej blogosfery (lista zaproszonych).
Główna bowiem teza Blog Forum Gdańsk to “wolność”. Bo Gdańsk to “miasto wolności” przecież. Więc w imię tej wolności – z góry wiadomo o czym blogerzy mają tam rozmawiać. Jak to mówią “z góry znaną tezę łatwo udowodnić”. Potem będzie już wiadomo o czym blogerzy w Gdańsku Mieście Wolności rozmawiali – o wolności przecież!
Przypomina to trochę konferencję o demokracji w Hawanie.
Dlaczego? Ano dlatego, że polska blogsfera (przynajmniej ta zaproszona) nijak ma się do realizacji ideii wolności. To niszowa grupka blogerów bez żadnego realnego wpływu na sprawy społecznie istotne w Polsce (chyba że za takie uznamy nowy spot reklamowy czy news o produkcie tej czy innej firmy technologicznej). Tym bardziej pozostają oni bez wpływu na kwestie wolności (chyba że za takie uznamy [znowu] wolność do reklamowania globalnych koncernów – które przecież znane są ze wspieranie wolności, zwłaszcza w Chinach).
To jak w Polsce blogerzy są linczowani publicznie widzieliśmy na przykładzie Kataryny. Gdzie wtedy był Gdańsk Miasto Wolności? Gdzie wtedy był Adamowicz, który “miłuje wolność” a blogi to dla niego przestrzeń “dająca nieograniczoną wolność wypowiedzi ich twórcom”. Papier wszystko zniesie.
Znacząco większy wpływ na poszerzanie przestrzeni wolności w internecie (a tak naprawdę w rzeczywistości – bo internet nie jest przecież żadną wyizolowaną “przestrzenią demokratyczną”) mają blogujący czy twitujący politycy. Ich wpisy wywołują reakcję mediów i mają realny wpływ na opinię społeczną (bo sa czytane przez masowego, przeciętnego odbiorcę). Ale jak to by było zaprosić Korwina czy Czarneckiego?
Lepiej zaprosić (lub/i kupić) klakierów, którzy po zjedzeniu opłaconego kotleta poczują się grupą Szczególnie Zasłużoną Dla Wolności (w skrócie SZDW).
Tak czy inaczej zamierzam się tam jutro pojawić i przywieźć trochę muszelek.
Bo wolność nie jest niczyją własnością. Chociaż, kto wie – ostatnio za ujawnianie prawdy w sieci staje się człowiek od razu terrorystą.
[...] Blog Forum Gdańsk: blogerzy we własnym sosie – networkeddigital.com [...]
Echa Blog Forum Gdańsk 2010 – porównaj recenzje blogerów
14 Grudzień 2010 at 18:34
Dzięki za ten wpis!
Wiesz, przeglądając net przed tym co się ostatnio nazywa BFG czułem się ze swoimi wątpliwościami potwornie osamotniony.
Teraz patrzę na relacje z imprezy i mi czasem smutno, że ma dla ludzi wartość identyfikator z imieniem i nazwiskiem plus nocleg w przyzwoitym hotelu. Muszę looknąć na tych niepokornych blogerów od gotowania. Może chociaż ktoś z nich napisze, że żarcie było wyjątkowo podłe.
Do “Bloguf” Firmowych mnie nie przekonałeś, ale i tak warto było posłuchać
Pozdrawiam – zapraszam na wpisy o Blog Forum do mnie – linki w PS.
ścisk!
Zbigniew Brzeziński
Ps. LINK 1
http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/131-Zbigniew-Brzezinski/archives/4337-Przed-I-Blog-Forum-Gdansk-pytania,-uwagi,-watpliwosci.html
LINK2
http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/131-Zbigniew-Brzezinski/archives/4346-Po-I-Blog-Forum-Gdansk,-czyli-w-blogosferze-bez-zmian-relacja.html
Zbigniew Brzeziński
14 Grudzień 2010 at 11:00
[...] było gorąco. Poniżej zebrałem listę wpisów dotyczących tego wydarzenia: Edukator Medialny Networked Digital Age rybitzky.salon24.pl Mati.pl ittechblog.pl niepoprawni.pl brandsandpeople.blogspot.com [...]
Blog Forum Gdańsk: wrażenia | Mój własny... prywatny, blog;)
13 Grudzień 2010 at 11:24
Kilka dni temu dostałem od organizatorów Forum Blogowego w Gdańsku nastepujacą wiadomość:
“W oczekiwaniu na konferencję zapraszamy Cię serdecznie do wzięcia udziału w badaniu blogerów BlogPanel 2010!
Celem naszego badania jest zdiagnozowanie potrzeb, oczekiwań i dotychczasowych doświadczeń blogerów w zakresie komunikacji z bliskim otoczeniem oraz środowiskiem biznesowym. Mamy nadzieję, że poprzez realizację tego badania przyczynimy się do określenia możliwych ram współpracy a w konsekwencji do usprawnienia komunikacji między blogerami a otoczeniem biznesowym. Badanie jest poufne. Wypełnienie ankiety zajmuje ok. 10 minut. Serdecznie zapraszamy do wyrażenia własnej opinii. Bardzo nam na tym zależy!”
Moim zdaniem, tam gdzie sie zaczyna “kontakt ze sferą biznesową” tam zaczyna się kurczyć obszar wolności.
Odpisałem więc, że żadne kontakty ze sferą biznesową mnie nie interesują.
To mi zresztą dało do myślenia i stało się przyczynkiem do narodzin pewnej konstatacji: ilość pozyskanych sponsorów (np. do organizacji podobnego Forum) ma się wprost proporcjonalnie do umniejszania wolności (w blogosferze).
Coś, co staje się od czegoś zależne, przestaje być niezależne, ergo przestaje być wolne.
Pozdrawiam
Logos Amicus
12 Grudzień 2010 at 19:15
[...] Recenzja Dominika Kaznowskiego powstała jeszcze przed rozpoczęciem konferencji. [...]
Blog Forum Gdańsk – ci sprzedajni blogerzy : Blog.Mediafun.pl
12 Grudzień 2010 at 06:39